finis-terra

•Czerwiec 14, 2010 • Dodaj komentarz

W sierpniu jedziemy na prawdziwy koniec świata! A na teraz – w ramach przygotowań – portal z relacjami i poradami bardziej doświadczonych podróżników:

http://www.koniecswiata.net/

jak się spakować, czyli znany problem algorytmiczny pakowania plecaka ;] Okazuje się, że dziewczyny oprócz stroju małego Indiany Jonesa mogą wziąć jakąś ładną sukienkę:

http://www.koniecswiata.net/poradnik/dziewczyna-w-podrozy-co-zabrac/

… co zabrać do kosmetyczki:

http://www.koniecswiata.net/poradnik/packlista-klimat-goracy/

… i jak nie niszczyć świata:

http://www.koniecswiata.net/poradnik/jak-nie-niszczyc-swiata/

czyli nie niszczmy jamniczka!

zgodnie z radą autora – nie będę kupować książek, będę kupować bilety – na koniec świata i z powrotem! Od czegoś trzeba zacząć;)

Zbuntowana brytyjska ekonomia

•Luty 22, 2010 • Dodaj komentarz

http://renegadeeconomist.com/

Trochę alternatywnej, zbuntowanej ekonomii w wydaniu „British”. Ekonomia nie musi być nudna ;]

schronienie dla duszy

•Luty 21, 2010 • Dodaj komentarz

Pod tym tytułem i bajecznie kolorową okładką znalazłam jakiś czas temu zestaw duchowych ćwiczeń;) („Schronienie dla duszy, ćwiczenia duchowe dla niezbyt pobożnych” Paul M. Zulehner). Krótka książeczka dla tych którzy lubią czasem popatrzeć wgłąb siebie, lubią myśleć i rozumieć, których coś niepokoi, np. słowa Bóg i Kościół.

Autor opiera się na badaniach socjologicznych, z definicji – naukowych, ale  wysnuwa na ich podstawie wnioski niekoniecznie naukowe, raczej mówiące o kondycji duszy współczesnego człowieka. I nie uderza przy tym w stary dzwon i pieśń dziadów kalwaryjskich o „upadku autorytetów”, „pemisywiźmie” etc… Mówi o nadziei, o pragnieniach, mistyce, o instytucji Kościoła, o zmianach w postawach ludzi, o wolności, solidarności, wspólnotach, samostanowieniu, równości płci… i mówi o tym językiem, który nie drażni (!) mało pobożnych lub niewierzących ludzi – przetestowałam na moim atopowym guście;), a muszę przyznać, że bardzo wiele tego typu książek mnie mocno drażni, np. na „Dzikie serce” i „Urzekająca” Eldridgów nadal mam, niestety, reakcję alergiczną…

Polecam.

„Kościoły powinny zrobić wszystko, co w ich mocy, by eliminować autorytaryzm i zachęcać do życia w wolności”.

„Niestety, zamiast tego zwykle wybiera się drogę podporządkowania człowieka normom i pouczającym go autorytetom.”

„Nawet papież, „pontifex maximus”, pełniący jasno określoną funkcję religijną, bywa traktowany jako kryjówka dla czyjegoś niedojrzałego „ja”.”

„(…) o dramacie współczesnej kultury, która próbowała szukać pociechy w doczesnościi w samej sobie, a przede wszystkim o nadziei na to, że nasza bezdomna dusza, błąkająca się po niegościnnym świecie, będzie mogła zadomowić się wreszcie w tej Tajemnicy, którą w języku religijnym z dawien dawna nazywamy Bogiem.”

„Takie doświadczenie uwalnia od lęku. I solidaryzuje. Uzdalnia do solidarności. Jest w nas wtedy coraz mniej lęku o siebie, a coraz więcej otwarcia na innych.”

tłumacz!

•Listopad 7, 2009 • Dodaj komentarz

„Otóż najczęściej okresiłbym swoją profesję jako bycie tłumaczem. Tylko tłumaczem nie z języka na język – ale z kultury na kulturę. (…) Świat kultur nie jest światem hierachicznym (było to wówczas bluźnierstwo dla wszystkich eurocentryków), że nie ma kultur wyższych i niższych, że wszystkie są równe, tylko po prostu – różne.”

Ryszard Kapuściński, „Autoportret reportera”

miłość, piękno i wino

•Październik 11, 2009 • Dodaj komentarz

Proszę bardzo, nawet w ramach rozważań na temat rodzajów miłości i przyjemności (miłość-potrzeba, miłość-dar, przyjemność-potrzeba, przyjemność-upodobanie…), ich relacji i przekształceń, znajdzie się miejsce na przykład z rodziny „kognitywistyki wina”:P

„Czego zapowiedzią są przyjemności-upodobania, nie da się tak łatwo zdefiniować. Przede wszystkim są one punktem wyjściowym wszystkich naszych doznań w dziedzinie piekna. Niepodobna wytyczyć granicy, poniżej której tego rodzaju przyjemności można nazwać „zmysłowymi”, a powyżej „estetycznymi”. Doznania eksperta oceniającego czerwone wino zawierają już pierwiastki skupienia, zdolności sądzenia, zdyscyplinowanej spostrzegawczości, których nie można nazwać zmysłowymi; doznania muzyka zawierają jeszcze pierwiastki, które można by określić jako zmysłowe. Nie ma tu granicy, przeciwnie, istnieje nieprzerwana ciągłość między zmysłową przyjemnością, spowodowaną zapachami w ogrodzie, a rozkoszowaniem się okolicą (czyli jej pięknem) jako całością, a nawet rozkoszowaniem się malarstwem lub poezją związanymi z nią.”
Clive Staples Lewis „Cztery miłości”

„Cóż wiesz o pięknem? Kształtem jest miłości” C.K. Norwid

No es pais para viejos

•Październik 11, 2009 • Dodaj komentarz

To nie jest kraj dla starych ludzi – powinno wisieć nad wejściami do poczekalni polskich przychodni;) Ale tak serio i a propos filmu pod tym tytułem („To nie jest kraj dla starych ludzi”) genialnych braci Coen – zwróciłam uwagę na sposób przedstawienia postaci Chigurah – psychopatycznego mordercy. Gra go (świetny!) Javier Bardem.
Jednym z tematów festiwalu jest „Dyskusja ze złem”. Zawiesiłam się na chwilę nad tym przewrotnym zwrotem… Czy ze złem, takim upostaciowanym sukinsynem, można dyskutować? I przypomniałam sobie moment z filmu, gdy przyszła, kolejna ofiara pyta swojego oprawcy „Dlaczego to robisz? Nie musisz tego robić” – „Wszyscy mnie o to pytają…” Po czym przekonuje ją, że musi to zrobić, bo wynika to z „umowy”, jaką zawarł z jej mężem. Trzyma się swoich chorych zasad. Cóż, zasady zobowiązują…
Aha, i wydaje mi się, że ten pan był także pozbawiony poczucia humoru. To też jest bardzo symptomatyczne ;]

subiektyw

•Październik 8, 2009 • Dodaj komentarz

http://www.mojeopinie.pl/

Ot, subiektywny portal;)

W „Pawiu Królowej” był taki pastiszowy program „Uważaj razem z nami”;) Chcesz mieć opinię – znajdź ją sobie w internecie!

„la la la dużo jest opinii, więcej jeszcze poglądów, jedne lepsze inne gorsze czy coś tam, tak łatwo w pajęczynę nieprawdy się zaplątać, je je je, ale ty się temu nie poddaj, razem z nami uważaj, razem z nami jaka jest prawda się dowiedz, razem z nami miej poglądy”…

rwący nurt historii

•Październik 1, 2009 • 1 komentarz

„Zachód ponosi winę za całą historię niewolnictwa, kolonializmu, postkolonializmu. To Zachód odpowiada za kształt niepodległej Afryki, za jej niepowodzenia. Porzucają Afrykę, Europejczycy pozostawili tam nierozwiązane problemy. Najgorzej wygląda sytuacja w koloniach tych europejskich państw – Portugalii, Włoch, Belgii – które dawniej same były słabe, ale marzyły o koloniach bardziej ze względów prestiżowych niż gospodarczych. Polska też domagała się kolonii na Madagaskarze, w Angoli albo Liberii, funkcjonowała u nas Liga Morska i Kolonialna.”

Ryszard Kapuściński, „Rwący nurt historii. Zapiski o XX i XXI wieku”

Niewolnictwo, kolonializm, imperializm… wielkie hańby w historii Europy. Pamiętajmy o tym, gdy zacznie nam się wydawać, że jako Europejczycy jesteśmy bardziej „oświeceni” niż narody innych kontytentów. Dziwne, jak często za potęgą państw, narodów stoi jakieś Wielkie Historyczne Świństwo – Stany Zjednoczone – zbudowane na niewolnictwie i wynaturzonym chrześcijaństwie, Wielka Brytania – podbijająca narody dookoła i za morzem, Szwajcaria – pralnia brudnych pieniędzy…  Im wyżej w hierachi światowej, tym więcej za uszami. (A może tak chcemy sobie to tłumaczyć jako obywatele państwa średnio rozwiniętego z dużymi ambicjami?) Duma narodowa chyba nie powinna się opierać na wierze w „potęgę” ojczyzny. Więc na czym? Może w ogóle, jak to sugeruje Ryszard Kapuściński, czas porzucić „myślenie plemienne”?

inteligentny horror, czyli terapia strachem

•Wrzesień 25, 2009 • 1 komentarz

Słyszeliście o tym nowym filmie? Grupa zbuntowanych powstańców rozprawia się krwawo z niemieckimi jeńcami w czasie Powstania Warszawskiego! Nie słyszeliście? No i słusznie, bo w Polsce takich filmów się nie kręci i pewnie nigdy nie nakręci;)

Ale w Stanach, i owszem:

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100958,7033064,Leki_w_czasach_popkultury.html

„W takich czasach żyjemy, że popkultura musi leczyć nasze traumy. A to bardzo poważne zadanie.”

Czy chcemy, aby popkultura właśnie w ten sposób nas „leczyła”? Mi osobiście ta filozofia „zemsty” bardzo nie odpowiada, Eli Roth ma swoją artystyczną wizję, ale dla mnie to trochę dorabianie ideologii do horrorów.

3000zł 3100zł 3200zł 3300zł 3400zł 3500zł 3600zł 3700zł 3800zł 3900zł 4000zł
% klientów
odrzucających cenę
(„za drogi”)
7% 9% 9% 13% 13% 14% 14% 17% 21% 27% 27%

błędy e-administracji

•Wrzesień 23, 2009 • 2 komentarzy

I znowu artykuł z mojego ogródka:

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7063982,Wymiecmy_spod_koldry_brudy_informatyzacji.html

Nawet parę ciekawych komentarzy w dyskusji. Nie wiem, na ile wypowiadający się analityk jest niezależny, chociaż wg mnie dobrze, że zajmuje się analizą „biznesowo”. No i pojawia się odwieczny problem rynku informatycznego – „na miarę” czy z supermarketu?

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.