•październik 11, 2009 •
Dodaj komentarz
Proszę bardzo, nawet w ramach rozważań na temat rodzajów miłości i przyjemności (miłość-potrzeba, miłość-dar, przyjemność-potrzeba, przyjemność-upodobanie…), ich relacji i przekształceń, znajdzie się miejsce na przykład z rodziny “kognitywistyki wina”:P
“Czego zapowiedzią są przyjemności-upodobania, nie da się tak łatwo zdefiniować. Przede wszystkim są one punktem wyjściowym wszystkich naszych doznań w dziedzinie piekna. Niepodobna wytyczyć granicy, poniżej której tego rodzaju przyjemności można nazwać “zmysłowymi”, a powyżej “estetycznymi”. Doznania eksperta oceniającego czerwone wino zawierają już pierwiastki skupienia, zdolności sądzenia, zdyscyplinowanej spostrzegawczości, których nie można nazwać zmysłowymi; doznania muzyka zawierają jeszcze pierwiastki, które można by określić jako zmysłowe. Nie ma tu granicy, przeciwnie, istnieje nieprzerwana ciągłość między zmysłową przyjemnością, spowodowaną zapachami w ogrodzie, a rozkoszowaniem się okolicą (czyli jej pięknem) jako całością, a nawet rozkoszowaniem się malarstwem lub poezją związanymi z nią.”
Clive Staples Lewis “Cztery miłości”
“Cóż wiesz o pięknem? Kształtem jest miłości” C.K. Norwid
Napisane w silva rerum, various artists
•październik 11, 2009 •
Dodaj komentarz
To nie jest kraj dla starych ludzi – powinno wisieć nad wejściami do poczekalni polskich przychodni;) Ale tak serio i a propos filmu pod tym tytułem (“To nie jest kraj dla starych ludzi”) genialnych braci Coen – zwróciłam uwagę na sposób przedstawienia postaci Chigurah – psychopatycznego mordercy. Gra go (świetny!) Javier Bardem.
Jednym z tematów festiwalu jest “Dyskusja ze złem”. Zawiesiłam się na chwilę nad tym przewrotnym zwrotem… Czy ze złem, takim upostaciowanym sukinsynem, można dyskutować? I przypomniałam sobie moment z filmu, gdy przyszła, kolejna ofiara pyta swojego oprawcy “Dlaczego to robisz? Nie musisz tego robić” – “Wszyscy mnie o to pytają…” Po czym przekonuje ją, że musi to zrobić, bo wynika to z “umowy”, jaką zawarł z jej mężem. Trzyma się swoich chorych zasad. Cóż, zasady zobowiązują…
Aha, i wydaje mi się, że ten pan był także pozbawiony poczucia humoru. To też jest bardzo symptomatyczne ;]
Napisane w various artists
•październik 1, 2009 •
1 komentarz
“Zachód ponosi winę za całą historię niewolnictwa, kolonializmu, postkolonializmu. To Zachód odpowiada za kształt niepodległej Afryki, za jej niepowodzenia. Porzucają Afrykę, Europejczycy pozostawili tam nierozwiązane problemy. Najgorzej wygląda sytuacja w koloniach tych europejskich państw – Portugalii, Włoch, Belgii – które dawniej same były słabe, ale marzyły o koloniach bardziej ze względów prestiżowych niż gospodarczych. Polska też domagała się kolonii na Madagaskarze, w Angoli albo Liberii, funkcjonowała u nas Liga Morska i Kolonialna.”
Ryszard Kapuściński, “Rwący nurt historii. Zapiski o XX i XXI wieku”
Niewolnictwo, kolonializm, imperializm… wielkie hańby w historii Europy. Pamiętajmy o tym, gdy zacznie nam się wydawać, że jako Europejczycy jesteśmy bardziej “oświeceni” niż narody innych kontytentów. Dziwne, jak często za potęgą państw, narodów stoi jakieś Wielkie Historyczne Świństwo – Stany Zjednoczone – zbudowane na niewolnictwie i wynaturzonym chrześcijaństwie, Wielka Brytania – podbijająca narody dookoła i za morzem, Szwajcaria – pralnia brudnych pieniędzy… Im wyżej w hierachi światowej, tym więcej za uszami. (A może tak chcemy sobie to tłumaczyć jako obywatele państwa średnio rozwiniętego z dużymi ambicjami?) Duma narodowa chyba nie powinna się opierać na wierze w “potęgę” ojczyzny. Więc na czym? Może w ogóle, jak to sugeruje Ryszard Kapuściński, czas porzucić “myślenie plemienne”?
Napisane w odkrywka, wykop
•sierpień 19, 2009 •
Dodaj komentarz
Ciekawostka – autorytety inżynierii finansowej krytykują postępowanie banków:
http://www.rp.pl/artykul/19421,351027.html
Zawsze mi się wydawało, że ta inżynieria jednak nie jest aż tak skomplikowana, ale jak pokazuje praktyka nawet najprostsze instrumenty (patrz opcja walutowa) można odpowiednio “zaciemnić”…
javascript:windowGallery(%20999,%20964,%201%20);
Napisane w Uncategorized
Tagi: inżynieria finansowa
•sierpień 11, 2009 •
Dodaj komentarz
To nie skup dewiz;), ale dwa bardzo ciekawe eseje Virginii Woolf: “Własny pokój”, w którym analizuje materialne, społeczne i psychologiczne uwarunkowania pisarstwa kobiet oraz “Trzy gwinee” – protest przeciwko wojnie i krytyka postawy, która wojnę rodzi.
500 funtów i własny pokój to przyjęte przez VW umowne, minimalne warunki pozwalające kobiecie na pracę twórczą, tu – pisarską. 3 gwinee, z których każdą chce przeznaczyć na inny cel związany z przeciwdziałaniem wojnie, to symbol i pretekst do opisania wsparcia, jakie może udzielić…
Autorka patrzy na te problemy w kontekście Anglii, końca lat 30-tych XX wieku, ale wiele uwag jest jakże trafnych i nadal aktualnych: “Dla osiągnięcia intelektualnej swobody potrzebne są odpowiednie środki materialne” czy “Silne emocje nie sprzyjają spokojnej analizie”. Zresztą, jak słusznie i smutnie zauważa, niewiele się zmienia, skoro dziecko z biednej robotniczej rodziny miało wtedy takie same szanse na edukacje, jak dziecko ateńskiego niewolnika…
Chociaż w wielu miejscach się z nią nie zgadzam, razi mnie jej “nadwrażliwość”, to biorąc pod uwagę czasy, w których żyła, podziwiam jej krytyczny i, jak sama przyznała, niewykształcony rozum:)
Napisane w silva rerum, various artists