Kaf/wka nad morzem
Iskrzący humorem fragment książki Haruki Murakamiego “Kafka nad morzem” – scena spotkania Pana Oshimy, Kafki i dwóch aktywistek;] Ciągnie się parę stron, więc przytoczę tylko parę zdań, gdy pan Oshima odpiera zarzut, że autorzy w jego bibliotece są podzieleni na mężczyzn i kobiety:
“Pan Oshima podnosi wizytówkę, jeszcze raz ją czyta i znów odkłada.
- Pai Soga. W czasie sprawdzania listy w szkole zapewne była pani przed Tanaką i po Sekinie. Czy pani na to narzekała? Protestowała pani, dlaczego lista nie jest czasem czytana od dołu? Czy G się denerwuje, że jest w alfabecie po F? Czy strona sześćdziesiąta ósma w książce wysołuje rewolucję, bo jest po stronie sześćdziesiątej siódmej?
- (…) Oczywiście kwestia toalet czy katalogu to tylko szczegóły. Lezc wszystko zaczyna się od szczegółów. Jeżeli nie zaczniemy od szczegółów, nigdy nie uda nam się zedrzeć tego płaszcza nieświadomości, którym owinęło się społeczeństwo.
- (…) Jestem taki, jaki jestem, więc w wielu miejscach doznałem różnych rodzajów dyskryminacji. Tylko człowiek, który jest dyskryminowany, może zrozumieć, co znaczy dyskryminacja i jak człowieka rani. Ból jest indywidualny, zostaje po nim indywidualna blizna. Dlatego nikt mnie nie przewyższy w domaganiu się sprawiedliwości i równego traktowania. Ale mam już serdecznie dosyć ludzi bez wyobraźni. Ludzi, których T.S. Eliot nazywa hollow men – pustymi. Ten brak wyobraźni, tę pustkę wypełniają bezduszną słomą, lecz sami tego nie zauważają, Wmuszają te nieczułość innym, ustawiając, jedno przy drugim, puste słowa.”

Dodaj komentarz